Teraz czytasz
„Kupuję, żeby lepiej się czuć”, czyli czym jest zakupoholizm

„Kupuję, żeby lepiej się czuć”, czyli czym jest zakupoholizm

zakupoholizm

Nie ma nic złego w tym, że od czasu do czasu kupimy sobie coś fajnego, coś dla siebie. Coś, co nie jest produktem pierwszej potrzeby. Może to być wymarzona sukienka, rower, na który długo oszczędzaliśmy czy pyszna pizza na obiad. Problem zaczyna się wtedy, gdy zakupy przestają być przyjemnością, a stają się ciężarem. Czym jest zakupoholizm? Z jakimi objawami zmaga się osoba uzależniona od kupowania? Czy z tym problemem można poradzić sobie samemu?

Kupuj, kupuj, kupuj…

XXI wiek nie bez przyczyny nazywany jest czasem konsumpcjonizmu. Na każdym kroku spotykamy się z licznymi promocjami i rabatami w sklepach — wyprzedaże poświąteczne, sezonowe obniżki, gratisowe dodatki, programy lojalnościowe… Jak najbardziej można korzystać z takich ofert, jeśli tylko potrafimy robić to świadomie.

Zakupoholizm — uzależnienie od kupowania

Zakupoholizmem nazywamy niezaplanowaną i najczęściej zbędną chęć nabycia jakiegoś produktu po co, aby polepszyło się nasze samopoczucie. Po zakupie czujemy zadowolenie, radość, poczucie spełnienia. Ten stan trwa jednak tylko chwilę, bo później pojawia się smutek, złość, rozczarowanie i wyrzuty sumienia. Badacze tego zjawiska przyporządkowują zakupoholizm do grupy zachowań kompulsywnych (podobnych do uzależnienia od hazardu czy Internetu). Bardzo często „głód zakupowy” wymaga konsultacji ze specjalistą — jeśli i Ty zmagasz się z tym problemem, już dziś skontaktuj się z terapeutą prowadzącym psychoterapię w Lublinie.

Jak wygląda proces postępowania osoby uzależnionej od kupowania

Schemat działania osoby uzależnionej od robienia zakupów (zakupoholika) jest bardzo charakterystyczny i przebiega w następujący sposób.

  1. Mam obniżony nastrój, spotkała mnie nerwowa sytuacja, z którą nie umiem sobie poradzić.
  2. Idę na zakupy, aby poprawić sobie humor.
  3. Kupuję i jednocześnie czuję się lepiej.
  4. Wracam do domu, mierzę nowe rzeczy i zaczynam odczuwać wyrzuty sumienia oraz smutek spowodowany niepotrzebnie wydanymi pieniędzmi.
  5. Wpędzam się w poczucie winy. Jestem załamany z powodu tego, co się stało.
  6. Aby polepszyć sobie nastrój, znów idę coś kupić.

Jak widzisz, to błędne koło, które w życiu zakupoholika powtarza się wielokrotnie. Często potrzeba pójścia na zakupy jest tak silna, że nie sposób z nią walczyć.

Zobacz również
Stomatolog szkolenie

Dlaczego zakupoholizm jest niebezpieczny

Kupowanie po to, aby poprawić sobie nastrój w dłuższej perspektywie będzie bardzo zgubne dla naszego życia. Przez ten problem możemy nie tylko utracić kontakt z realnym światem, zerwać kontakty z bliskimi, ale przede wszystkim stracić wszystkie oszczędności. Ciągłe wydawanie pieniędzy i utrata kontroli nad tym procesem może spowodować zablokowanie kart kredytowych lub branie kredytów bez świadomości, że później trzeba będzie je spłacić.

Jak sobie radzić z zakupoholizmem

Pierwszym i najważniejszym krokiem jest uświadomienie sobie tego problemu. Zakupoholicy bardzo często nie potrafią sobie sami z nim poradzić, dlatego zgłaszają się po pomoc. W przypadku uzależnienia od zakupów najlepszą metodą będzie psychoterapia grupowa w Lublinie czy innym mieście (obecnie spotkania są prowadzone w formie on-line).
Jeśli zmagasz się z zakupoholizmem, dołącz do grupy osób, które chcą wyleczyć się z kompulsywnego kupowania. Na spotkaniach otrzymasz pomoc, dzięki której nauczysz się szukać powodów do radości bez konieczności niepotrzebnego wydawania pieniędzy.

Scroll To Top